Pokoloruj Pandę

pokoloruj_pande

Jak tam siedzenie w domu? Dzieci pokolorowały już wszystko? A co jeżeli Ci powiem, że kolorowanki dla dzieci to zło? Przynajmniej takie głosy można gdzieniegdzie wyczytać ( np. tu). No chyba, że chcesz wychować skrojony na wymiar trybik, który wpasuje się w zaplanowany dla niego mechanizm – wtedy zasypuj swoje dziecko kolorowankami ile wlezie i najlepiej przywiąż do stołka (co przyniesie wątpliwy benefit dla niego, ale wielki wzrost produktywności na chwałę i zysk Twojego korpo – bo Tobie zapłacą przecież tyle samo). Oczywiście przesadzam – ale, jak wszystko na tym Świecie, znaczenia to nie ma, bo nie o kolorowaniu kredkami dziś będzie.

Czytaj dalej Pokoloruj Pandę

Alusy

klucz_do_felg

Przyznać się! Kto w 2020 roku opony na letnie wymienił dopiero w maju lub czerwcu? Obstawiam, że byli też tacy, którym zebranie się zajęło dłużej. Ale też i tacy, który uznali, że w tym roku nie warto. W moim przypadku był to maj. W dalszej części chciałbym napisać, że opony i felgi wydrukowałem sobie w domu na drukarce 3D, niestety muszę Was zawieść – to by było już zbyt odjechane science fiction. Niemniej zaprojektowałem i wydrukowałem coś!

Czytaj dalej Alusy

Jak naprawić Świat

„Minął już rok odkąd zacząłem jeździć rowerem do fabryki. Rower służy mi za środek transportu każdego dnia roboczego, o ile nie pracuje zdalnie z domu lub nie jestem akurat z kimś umówiony po pracy. A ze zima tej zimy nie bardzo zimna, to nie ma przeszkód żeby proceder ten uskuteczniać. Szczęśliwie budynek w którym pracuje ma parking podziemny i szatnie dla rowerzystów, wiec jest luksus.” – tak miał wyglądać początek tego tekstu. I niech tak już zostanie, bo lepiej tak niż narzekać i rozpisywać się o tęsknocie za dwoma kółkami. A już na pewno nie wspomnę o perspektywie zamkniętego w betonowej klatce obywatela Ziemi w erze o nazwie rozpoczynającej się na C i kończącej liczbą 19.

Czytaj dalej Jak naprawić Świat

Catalysator

Uwaga, uwaga! Pierwszy wpis nowej dziesięciolatki i jednocześnie już trzeci o Pythonie i inwestowaniu. Co prawda ostatnio rozmawiałem z koleżanką z korpo, która twierdziła, że 2020 to wciąż poprzednie dziesięciolecie. Argument jest taki, że zaczynamy liczyć od roku numer 1. Ale co w takiej sytuacji z rokiem zerowym? Hę? Mi się podoba koncepcja, że wkroczyliśmy w lata 20-te i tego będę się trzymał.

Czytaj dalej Catalysator

Cyber-trep

Wkraczamy w lata 20-te! Rok 2019 się kończy, a wraz z nim pierwszy okres mojego regularnego inwestowania. O tym jak sobie pomagam w automatyzowaniu tego procederu zacząłem pisać w poprzednim, a zarazem pierwszym wpisie o programowaniu w Pythonie (link). Wiem na pewno, że jedna osoba z grona moich znajomych zaczęła interesować się giełdą po lekturze poprzedniego spisu. To jest mój wielki sukces! Zainspirowany postanowiłem kontynuować i jeszcze w tym roku uchylić kolejnego rąbka tajemnicy. Dziś o czymś przyjemnym, czyli rejestrowaniu dokonanych transakcji. Oczywiście nie ręcznie (a na pewno nie w 100% manualnie), ale z wykorzystaniem małego automatu napisanego w języku Python.

Czytaj dalej Cyber-trep

Kontrola wagi

Odchudzanie to temat rzeka. Jest to też taki temat, który przeczy prawdziwości stwierdzenia, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Znane są przecież przypadki, gdy odchudzanie zaczyna się na nowo co rok w styczniu, co miesiąc lub nawet co tydzień. Ale bez obaw! Dzisiaj będzie o czymś tylko pośrednio związanym z odchudzaniem.

Czytaj dalej Kontrola wagi

Wąż na parkiecie

Ten wpis będzie nie w temacie. Nie będzie dotyczył druku 3D, to tak specjalnie. Uznałem, że skoro to mój blog, to temat nie ma to znaczenia, ważne żeby był mój. Takim właśnie tematem jest sensowne wydawanie pieniędzy i spędzanie wolnego czasu – w szczególności długich samotnych wieczorów, kiedy dzieci już śpią, a Żona pojedzie na jogę.

Czytaj dalej Wąż na parkiecie

Żegnaj korporacjo

Po wpisaniu w Google hasła „rzucić korpo” dostajemy w odpowiedzi blisko sto tysięcy wyników. Być może z czasem ten wpis również znajdzie się wśród nich. Lecz jeżeli myślisz, że za chwilę przeczytasz kolejną historię z cyklu „rzucił korpo, wyjechał paść owce w Bieszczady i odnalazł szczęście”, to niestety jesteś w błędzie. Czytaj dalej Żegnaj korporacjo